Zamknij X
INFORMACJA DOTYCZĄCA PLIKÓW COOKIES:

Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.

Forum Dairy Spence
Zaloguj
Forum Dairy Spence
Zaloguj

Dystrybucja produktów LNB

2015-06-16

Witold Fenske opowiada o prężnie prowadzonej hurtowni Madrol w Siemoniu, zaopatrującej rolników w promieniu 50 km, o paszach i dodatkach żywieniowych marki LNB i innych kulisach swojego biznesu.

Jak rozpoczynał Pan działalność na rynku?
Witold Fenske: Na początku roku 1991 założyłem firmę.Początkowo działałem w branży transportowej, jednakminęło kilka lat i żona odziedziczyła gospodarstwo poswoich rodzicach. Trzeba było coś z tym zrobić, choćmówiąc szczerze, ja nie widziałem perspektyw w rolnictwie.Gospodarstwo miało tylko 23 hektary, więc pomyślałem, żemożna otworzyć punkt sprzedaży paszy, łącząc transportz rolnictwem. Obecnie handlujemy paszami i dodatkami dlawszystkich rodzajów zwierząt hodowlanych: bydła, trzodyi drobiu.

Kiedy rozpoczął pan współpracę w firmą LNB?
W.F.: LNB poznałem właściwie przypadkiem. To byłow 2000 roku. Przyjechałem, kiedy akurat kierowca przywiózłtowar z LNB. Nie wiem, co mnie tak natchnęło - poprosiłem kierowcę, żeby przekazał moją wizytówkędo firmy i jakiś czas późniejzjawił się u mnie przedstawiciel LNB(Pan Ryszard). Wtedy jeszcze nie miałembiura, spotykaliśmy się w domu.Raz, drugi, trzeci, bo nie lubię pochopniepodejmować decyzji. Miałem dobrąbazę, bo po teściach zostały nam tucznikii wszystkie receptury były sprawdzanena naszych maciorach. Gdybynie to, nie wiedziałbym nawet, w jakisposób do tego interesu podejść.

Testował mnie po prostu.

W.F.: Żeby pozyskać klienta i sprzedażjeździliśmy często w teren.Umawialiśmy się z rolnikami na spotkania,układaliśmy receptury. Wynikiw hodowlach były coraz lepsze i potembardzo szybko interes się rozkręcił.

W jaki sposób dociera Pan do klientów?

W.F.: Na początku trzeba rozdawać ulotki, przekonywać,opowiadać – to trwa około dwóch miesięcy. Jeśli już rolnikzdecyduje się na produkt, to zamówienia przyjmujemytelefonicznie, towar dowozimy, ale zdarza się, że niektórzyhodowcy transportują go we własnym zakresie. Mieliśmyjednego upartego klienta. Było ciężko go przekonać, niechciał spróbować. Coś złego zaczęło się dziać w hodowlii zaangażowaliśmy przedstawiciela LNB, żeby dowiedziećsię, czemu tak się pogorszyło. Byliśmy u klienta, opracowaliśmyrecepturę i problem się rozwiązał. Jak już razprzekonał się, że warto, to teraz nawet nie negocjuje cen,bo widzi, że zwierzęta dobrze rosną, nie dzieje się nic złego.

Cały wywiad przeczytaj w Magazynie FLASH

Pomóż nam ulepszyć naszą stronę! Wystarczą 3 kliknięcia:
Czy w łatwy sposób udało Ci się znaleźć interesujące Cię informacje?
 
Czy informacje na naszej stronie są interesujące?
 
Twoja ogólna ocena naszej strony internetowej:
 
Twoje sugestie – co jeszcze możemy zrobić?